- Te stworzenia,
które mamy na plecach, to isalamiry. Normalnie żyją na drzewach, na odległej, nic nie znaczącej planecie, ale mają pewną ciekawą i raczej unikalną właściwość: odpychają Moc. C'baoth zmarszczył brwi. - Co chcesz przez to powiedzieć? - Odsuwają ją od siebie - wyjaśnił Thrawn. - Formują bąbelki tak jak powietrze, przepychające się przez wodę. Pojedyncze isalamiry mogą tworzyć pęcherze sięgające niekiedy dziesięciu metrów średnicy, a w grupie, kiedy stworzenia wspierają się nawzajem, pęcherze mogą osiągać daleko większe rozmiary. - Nigdy o czymś takim nie słyszałem - stwierdził C'baoth, wpatrując się w isalamira z niemal dziecinną ciekawością. - Jak mogła się zrodzić taka istota? - Naprawdę nie wiem - wyznał admirał. - Podejrzewam, że ta właściwość pomaga im w walce o przetrwanie, choć nie mam pojęcia, w jaki sposób.
Menu
- Główna
- Leia osun ęła się
- - Jestem pewien,
- - Szesnastu?!
- - A mówiła
- - S ą dz
- Ktoś starał się
- Młody oficer dyżurny
- - To dobrze.
- “Młody - pomyślał
- Tamta strata nie
- Pozbawione dowództwa siły
- Tu - pod
- - Niedługo wrócę.
- “Może zaraz się
- Wpatrująca się w
- Stanął jak wryty.
- Pel aeon zwilżył
- - Rozumiem, panie
- Wielu wysokich
- Czy mamy
- - Tak, rzeczywiście
- Kapitan zaklął w
- Migająca w rogu
- Proszę odwołać dwie
- Jak tylko jednostki
- Po starcie
- Nieprzyjacielskie pojazdy
- Tylko na tej
- Przesuwał ją między
- Kiedy z mostka
- Mapa strony