- Rozumiem, panie

admirale - przytaknął Pellaeon. - Pomyślałem, że zainteresuje pana wiadomość, że statki zwiadowcze powróciły z układu Obroa-skai. Za parę minut dowódca grupy będzie mógł złożyć szczegółowy raport. Thrawn skinął głową. - Czy zdołali się podłączyć do centralnej bazy danych? - Tak, odnieśli spory sukces. Jeszcze nie wiem, czy zdążyli skopiować całość informacji - próbowano im w tym przeszkodzić. Wysłano za nimi pościg, ale dowódca zwiadu twierdzi, że go zgubił. Przez chwilę admirał się nie odzywał. - Nie - powiedział w końcu - nie wierzę, że mu się to udało. Szczególnie jeśli ścigali go Rebelianci. - Wziął głęboki oddech i wyprostował się w fotelu. Po raz pierwszy od wejścia Pellaeona otworzył szeroko jarzące się czerwienią oczy. Kapitan wytrzymał ich spojrzenie i poczuł się z tego dumny.

Menu