- Jestem pewien,

? e imperialni dowódcy ju ? nas nie widz ą - zameldował w pewnej chwili C-3PO. - Wstrzymali ogie ń , a my nadal przyspieszamy. Binarna gwiazda przyci ą ga nas w tej chwili z pr ędko ści ą osiemdziesi ę ciu czterech tysi ę cy dziewi ęciuset siedemdziesi ę ciu kilometrów na... - Ile mamy czasu, zanim osi ągniemy punkt, z którego powrót b ę dzie niemo ? liwy? - przerwał Solo. C-3PO porozumiał si ę z nawigacyjnym komputerem krótk ą seri ą pisków i odwrócił głowę w stronę Hana. - Czternaście sekund - oznajmił. - Dowódcy imperialnych okr ętów b ęd ą si ę spodziewa ć, ? e właśnie wtedy zawrócimy, aby podj ąć prób ę ucieczki do nadprzestrzeni - stwierdził Han, odwracaj ą c si ę do Chewiego. - Zawrócimy wi ę c po szesnastu. Nie b ę dą się tego spodziewali.

Menu