- Tak, rzeczywiście

- potwierdził Pellaeon bez przekonania. - Panie admirale, czy nie powinniśmy...? Przerwał mu przenikliwy dźwięk dzwonka. - Mostek do wielkiego admirała Thrawna - rozległ się przez interkom zdenerwowany głos porucznika Tschela. - Panie admirale, zostaliśmy zaatakowani! Thrawn przełączył komunikator. - Tu Thrawn - odparł ze spokojem. - Proszę ogłosić czerwony alarm i podać mi szczegóły. Tylko wolno i po kolei, jeśli to możliwe. - Tak jest. - Zaczęły migać światła alarmowe. Pel aeon usłyszał przytłumiony odgłos wycia syren. - Nasze czujniki wykryły cztery fregaty szturmowe Nowej Republiki - informował Tschel. Jego głos był wciąż napięty, ale porucznik starał się nad nim panować. - Oraz co najmniej trzy eskadry myśliwców. Tworzą luźną formacje w kształcie klina. Nadlatują z kierunku, z którego przybyły statki zwiadowcze.

Menu