Przesuwał ją między

palcem wskazującym a kciukiem, obserwując jednocześnie przez iluminator gwiazdy. Na ustach admirała igrał tajemniczy uśmiech. - Panie admirale? - zapytał ostrożnie Pellaeon. Thrawn odwrócił głowę, a spojrzenie jego gorejących oczu spoczęło na podwładnym. - To drugi element układanki, kapitanie - powiedział cicho, unosząc kartę danych. - Szukałem go ponad rok. Nagle odwrócił się do interkomu i uruchomił go gwałtownym ruchem ręki. - Mostek: tu admirał Thrawn. Proszę nawiązać łączność ze “Strzałą Śmierci” i poinformować kapitana Harbida, że na jakiś czas odłączamy się od floty. Niech kontynuuje taktyczne rozpoznanie okolicznych układów i - gdzie to możliwe - ściąga informacje z baz danych. Potem proszę obrać kurs na planetę Myrkr; w komputerze nawigacyjnym są dane o jej położeniu.

Menu