Młody oficer dyżurny
zatrzymał się raptownie. - O, panie kapitanie... - urwał, spojrzawszy w oczy zwierzchnika. Pel aeon się nie odezwał. Przez chwilę panowała martwa cisza. Najbliżej stojący żołnierze odwrócili głowy w ich kierunku. - To nie jest targowisko w Shaum Hii, poruczniku Tschel - powiedział w końcu Pel aeon. Jego głos był opanowany, ale brzmiał lodowato. - To jest mostek imperialnego niszczyciela gwiezdnego. Tu meldunków nie przekazuje się, krzycząc w kierunku, w którym przypuszczalnie znajduje się ten, do kogo są adresowane. Zrozumiał pan? Oficer nerwowo przełknął ślinę. - Tak jest, panie kapitanie. Pel aeon wpatrywał się w niego przez chwilę, po czym skinął głową. - A teraz proszę o raport. - Tak jest, panie kapitanie - powtórzył Tschel. - Przed chwilą patrolowce zawiadomiły nas, że grupa zwiadowcza powróciła z rajdu na układ Obroa-skai.
Menu
- Główna
- Leia osun ęła się
- - Jestem pewien,
- - Szesnastu?!
- - A mówiła
- - S ą dz
- Ktoś starał się
- Młody oficer dyżurny
- - To dobrze.
- “Młody - pomyślał
- Tamta strata nie
- Pozbawione dowództwa siły
- Tu - pod
- - Niedługo wrócę.
- “Może zaraz się
- Wpatrująca się w
- Stanął jak wryty.
- Pel aeon zwilżył
- - Rozumiem, panie
- Wielu wysokich
- Czy mamy
- - Tak, rzeczywiście
- Kapitan zaklął w
- Migająca w rogu
- Proszę odwołać dwie
- Jak tylko jednostki
- Po starcie
- Nieprzyjacielskie pojazdy
- Tylko na tej
- Przesuwał ją między
- Kiedy z mostka
- Mapa strony