Właściciel zaśpiewał coś,

wymachując mu przed nosem kompletem noży do mięsa. - Nie, dziękuję - odparł Solo i szybko się wycofał. Bimms nie dał jednak za wygraną. Wciąż celował w niego nożem, a jego zachowanie stawało się coraz bardziej natarczywe... - Threepio, poproś naszego przewodnika, aby wyjaśnił temu facetowi, że nie jesteśmy zainteresowani jego towarem - zwrócił się do robota Han. Odpowiedziała mu cisza. - Threepio? - powtórzył ostrzej, szukając wzrokiem robota. Android wpatrywał się w tłum. - Hej, złota tyczko - zawołał Solo. - Mówię do ciebie. Threepio odwrócił się gwałtownie. - Najmocniej pana przepraszam, kapitanie Solo, ale nasz przewodnik gdzieś zniknął. - Jak to zniknął? - zdziwił się Han, rozglądając się wokół. Pamiętał, że towarzyszący im Bimms nosił na plecach charakterystyczne błyszczące szpile; teraz Solo nie mógł ich nigdzie dostrzec.

Menu